piątek, 4 lipca 2014
#10
`W szpilkach, w mini,
w dłoni z balonikiem i do tego przebrana za mini mouse.
Wlejemy trochę wina w nas,
Później może wóda, martini, sprite
Do tego lód i parę cytryn ta i
Nikt nigdy za to nie może winić nas,
Poza tym nikt nie widzi nas,
Zasłoniłem okna dla chillu max `
CIĘŻKO BYĆ NIEWINNYM MI, GDY TAK SIEDZISZ OBOK I PATRZĘ NA CIEBIE.
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Najgrosze w rozstaniach może być tylko jedno - pustka.
Aczkolwiek można traktować ją z przymróżeniem oka, nazywając ogromem wolnego czasu, którego na początku nie bardzo mamy pomysł zagospodarować. Ale wtedy dopiero dostrzegasz jak bardzo zakompleksiłaś się w jakiś tam własnych półświatkach, odcinając się od żywych istot.
Ale żywe istoty mają do ciebie tyle cierpliwości, by znaleźć czas w swym napiętym grafiku.
Bo kłamałam.
Umiem być szczęśliwa.
Może to złe stwierdzenie.
Umiem się cieszyć tym, co się dzieje.
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Uwielbiam, gdy witryna drży.
Jak będę mieć w końcu hajs to zrobię w volvo takie car audio, że alarmy będą się włączać.
Włosy stawać dęba.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)